W bólach rodzi się projekt domu. Dyskutujemy i przerabiamy chyba już piątą wersję elewacji. Jakoś nie możemy dojąć do konsensusu w sprawie wyglądu i wielkości okien (my czyli ja, mąż i nasz architekt). U mnie wystąpiło już zmęczenie materiału i na chwilę obecną nie podoba mi się absolutnie nic. O dziwo układ pomieszczeń szybko się wyklarował i pozostaje niezmienny.
Na osłodę wyszukuję inspirujące zdjęcia wnętrz, żeby coś podpatrzeć. Chciałam podzielić się z Wami fotkami z mieszkania, które powstało po wyremontowaniu poddasza kamienicy.
