czwartek, 14 maja 2015

Mysie uszka


Niebieskie kwiatuszki rosną u nas swobodnie na trawniku. Nikt ich nie sadził, po prostu się pojawiły. Niestety najczęściej zostają skoszone razem z trawą. Czasem uda mi się uratować kilka niezapominajek i wstawić je do wazonu.

poniedziałek, 11 maja 2015

Siedziba iławskich prawników


Podczas zeszłorocznego pobytu w Iławie udało mi się wypatrzeć ciekawą kostkę. Została ona przerobiona na budynek usługowy i obecnie jest siedzibą biura notarialnego oraz kancelarii adwokackiej.

wtorek, 27 stycznia 2015

Cisza na morzu, cisza w kościele ...


... i cisza na blogu. No, ale mam dobre wytłumaczenie! Wytłumaczenie ma skończony miesiąc, prawie cztery kilo wagi, pewnie coś ponad 56 cm długości. Do tego jest śliczna po tatusiu, charakterna po mamusi i chyba będzie lubić koty. Przedstawiam Wam wschodzącą gwiazdę blogosfery, nasza Córeczka Łułu.

piątek, 16 stycznia 2015

Aussie 3 Minute Miracle


Dzisiejszy wpis nie dość, że pojawia się po dość długiej przerwie w blogowaniu to na dodatek wcale nie dotyczy wnętrz i remontów :)

wtorek, 11 listopada 2014

DIY #1 Amarantowy koszyczek


W związku z tym, że ostatnio mam nadmiar wolnego czasu postanowiłam dokończyć wszystkie zaległe projekty. Na pierwszy ogień poszła szydełkowa robótka rozpoczęta jakieś siedem lat temu. Niedokończony, chyba z powodu braku odpowiedniej ilości bawełnianej przędzy, letni kapelusik postanowiłam zmienić w koszyczek na drobiazgi.

wtorek, 30 września 2014

Wycieraczka z kotami


W naszym kocim domku nie mogło zabraknąć wycieraczki z kocimi wizerunkami. Malowane koty są trzy - dokładnie tak jak u nas. Dostrzegam nawet pewne podobieństwo. Pasiasty kotek po lewej to nasz Heniek, w środku panienka czyli Małe Kotku, po prawej wiecznie zdziwiony Obi.
Słomianka jest podwójnie kocia, bo ostatnio jest ulubionym miejscem popołudniowych drzemek najmłodszego kota w obejściu.

Wycieraczka - Castorama, cena ok. 23 zł.

piątek, 12 września 2014

Wrocław z perspektywy rzeki


Wszystkim, którzy się nudzą polecam wycieczki stateczkami turystycznymi po polskich rzekach. Jest to relaks w wersji slow, z którego korzystamy kiedy tylko mamy ku temu okazję. Wspaniała słoneczna pogoda, przystań w centrum Wrocławia i katamaran Jazz. Polecam!