W związku z tym, że pogoda nas dziś nie rozpieszcza zamieszczam zdjęcia ze słonecznego Borkum. Byliśmy tam w czerwcu i było fantastycznie.
wtorek, 13 sierpnia 2013
wtorek, 30 lipca 2013
Stołek ODO
Moje upodobanie do stylistyki rodem z lat 50-tych i 60-tych wydaje mi się czasem wręcz patologiczne. Nawet kiedy szukam nowych mebli, podobają mi się tylko takie, które wyraźnie nawiązują do historycznych wzorów. Zastanawiam się czy nie zamieszkamy w muzeum.
Ostatnio wpadły mi w oko stołki polskiej marki Happy Barok. Są kolorowe, bardzo zgrabne i od nawiązują do mojej ulubionej stylistyki. Wielkim plusem jest też to, że są produkowane na zamówienie czyli możemy mieć poczucie pewnej wyjątkowości kiedy kupimy taki mebel. Niestety są drogie. W opinii mojego małżonka 390 zł za stołeczek (kiedy żona chce posiąść przynajmniej dwa) to dużo za dużo. Choć ostatnio widziałam je w kampanii na stronie www.westwing.pl w przyjemniejszej cenie 299 zł, ale oczywiście się zgapiłam i nie zdążyłam kupić (ani wynegocjować tego z moim ślubnym).
wtorek, 16 lipca 2013
City Residence Łódź
Miniony weekend spędziliśmy z mężem w Łodzi. Typowe zwiedzanie: przemarsz rozkopaną Piotrkowską, muzeum Dętki, wizyta w Manufakturze, spacer po Księżym Młynie. Samo miasto nas jakoś specjalnie nie zachwyciło i pogoda też nas nie rozpieszczała. Może jeśli kiedyś śródmieście zostanie w całości odrestaurowane, to będzie się lepiej prezentowało. Wielki plus Łodzi to tereny zielone - co chwila jakiś park lub skwerek, duże ogrody nawet w centrum i szpalery drzew przy ulicach.
wtorek, 2 lipca 2013
W szarym nastroju
Dzisiejszy dzień z szaloną pogodą nastroił mnie tak jakoś leniwie, wakacyjnie i melancholijnie. Przeglądałam galerię zdjęć, która mam zgromadzoną na dysku i mój wzrok przyciągnęła dominująca ostatnio szarość.
Oglądając zdjęcia miałam swój cel, dziś po pracy wybieram się na zakupy do IKEI i niezbędna była dawka inspiracji. Szukamy nowej kanapy, bo obecna jest w zatrważającym stanie (głównie za sprawa kocich pazurów).
piątek, 28 czerwca 2013
Kocury
Z okazji rozpoczęcia wakacji zamieszczam fotki tych, którzy mają wieczne wakacje. Dwie bardzo leniwe futrzane kule. Obi bardziej nieśmiały pozował tylko do jednego zdjęcia, Heniu medialna gwiazda na pozostałych. Za wykonanie pięknych portretów dziękuję najzdolniejszemu Szwagrowi na świecie, który najbardziej jest znany ze swoich filmów.
środa, 26 czerwca 2013
Kostki w internecie
Żyjąc sobie spokojnie w swoim domku na Dębcu cały czas mam gdzieś z tyłu głowy uwierającą myśl, że ów domek wymaga remontu. I to bardzo, co staramy się z szanownym małżonkiem uparcie ignorować. I kiedy podczas bezsennych nocy, wpadam w wewnętrzny dygot, że ten remont nigdy się nie odbędzie bo skończą się nam pieniądze, bo nam się coś nie uda, że zabraknie sił i determinacji ... Wtedy czytam w internecie wspomnienia tych, którym się udało. Są to blogi, dzienniki budów, opowieści na forach. Wszystkie bardzo budujące i pomagające uwierzyć w swoje siły.
środa, 12 czerwca 2013
Szukanie inspiracji
Podczas planowania remontu na pewno ważnym elementem jest poszukiwanie inspiracji do zaprojektowania nowego wnętrza. Oczywistym wyborem są wizyty w sklepach z meblami czy z materiałami wykończeniowymi i oglądanie tzw. wystawek. Pomocne są magazyny wnętrzarskie, programy telewizyjne i witryny internetowe poświęcone designowi. Niestety wszystkie powyższe rozwiązania mają jedną wspólną wadę - prezentują nieprawdziwy obraz rzeczywistości. Wnętrza, które prezentowane są w mediach i sklepach są wystylizowane. Sztab specjalistów przygotowuje domy i mieszkania specjalnie na potrzeby sesji zdjęciowych. Oferta sklepowa ma zachęcić do zakupu określonych produktów, a nie pokazać jak fajnie i wygodnie mieszkać. Na pewno korzystanie z tych możliwości ma zalety - jesteśmy na bieżąco z najnowszymi trendami i możemy zapoznać się z szeroką ofertą nowych i często nieznanych nam jeszcze produktów. Wadą jest to, że w związku z jakąś modą mamy do czynienia z kalkami tych samych pomysłów, kolorów, faktur powielanymi masowo w każdym wnętrzu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



